2011-02-10 13:55:03 Redakcja am24.pl
Przekąski takie jak chipsy, paluszki, czy krakersy znaleźć można prawie na każdej imprezie studenckiej.
Wystarczy je tylko otworzyć, ułożyć na talerzykach i już można się nimi zajadać. Są także świetnym dodatkiem kulinarnym podczas oglądania telewizji, a już bezdyskusyjnie muszą pojawić się podczas kibicowania w ważnych rozgrywkach sportowych. Chrupiące przysmaki są jednak bardziej podstępne niż nam się wydaje.
Dla wszystkich zwolenników solonych, bekonowych czy paprykowych chipsów zła wiadomość. Już wcześniej można było się domyślać, że nie są to produkty zdrowe, ale teraz naukowcy przedstawili konkretne fakty. Z badań wynika, że regularne jedzenie ziemniaczanych chipsów może wywołać przewlekły stan zapalny organizmu, a tym samym zwiększa ryzyko zachorowania na miażdżycę oraz choroby wieńcowe serca. Dzieje się tak, ponieważ chipsy zawierają duże ilości akrylamidu. Jest to substancja silnie toksyczną o działaniu rakotwórczym. Przyczynia się do powstania nowotworów układu pokarmowego oraz uszkadza układ nerwowy. Akrylamid występuje także w pieczywie chrupkim, płatkach kukurydzianych czy frytkach. Jest znacznie bardziej niebezpieczny dla małych dzieci niż dorosłych, którzy dysponują większą masą ciała. - Po spożyciu paczki chipsów dzieci będą miały więcej akrylamidu na kilogram masy ciała niż na przykład dorosły mężczyzna ważący około 80-90 kg - ostrzega profesor Marek Naruszewicz.
Dlatego większą wagę powinno się przywiązywać do tego, co jedzą nasze pociechy. Dając dziecku kieszonkowe, warto kontrolować, czy te pieniądze nie są wydawane na "śmieciową żywność". A może lepiej i bezpieczniej będzie, jeśli sami przygotujemy dziecku drugie śniadanie, zamiast wyręczać się szkolnymi sklepikami, które obfitują w różnego rodzaju niezdrowe rarytasy. Uczniowie je kochają, jednak miłość potrafi być niszcząca. Dlatego prof. Naruszewicz wymyślił sposób, aby zwalczyć niekontrolowane obżarstwo podczas przerw lekcyjnych. Jego rozwiązanie polega na usunięciu chipsów ze sklepików szkolnych. Jak twierdzi: - Decyzję na ten temat trzeba podjąć na poziomie rządowym. Również rodzice powinni mieć świadomość, że kupując stale chipsy, narażają dzieci na ogromne problemy zdrowotne w przyszłości - dodaje naukowiec.
Chyba największy problem tkwi właśnie w słowie "przyszłość". Wprawdzie współcześni rodzice mają tendencje do planowania dzieciom kariery, ale o chorobach nikt nie myśli. Gdy pojawia się hasło - nowotwór czy miażdżyca - spuszcza się zasłonę milczenia. Nie roztrząsa się tematu chorób, które mogą pojawić się za kilkanaście lat. Z jeden strony to dobrze. Nie dajmy się zwariować. Z drugiej zaś nie bagatelizujmy ostrzeżeń. Powyżej przedstawiono kilka powodów, dla których warto zachować umiar. To czy weźmiemy sobie je do serca zależy wyłącznie od nas.
| Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany. Bądź pierwszy – dodaj komentarz! |
|
CZOSNEK ACTIV NATURKAPS, 30 kapsułek![]() ![]() ![]() ![]()
cena: 6,17 PLN
|
|
MBE, 30 kapsułek![]() ![]() ![]() ![]()
cena: 9,02 PLN
|
|
NATURKAPS KOENZYM Q10 30 MG, 30 kapsułek![]() ![]() ![]() ![]()
cena: 23,92 PLN
|