2011-12-09 12:28:22 Redakcja am24.pl
O alergii mówi się dzisiaj jak o epidemii.
✧Jak to było dawniej? Alergia nie była tak powszechnym zjawiskiem?
❁ Dziś trudno w to uwierzyć, bo faktycznie od lat liczba chorych na różnego rodzaju alergie dramatycznie wzrasta, w tym także chorych na astmę i rzadkie postacie alergii. Jedne z pierwszych badań populacyjnych dotyczących alergii przeprowadzono w roku 1926 w Szwajcarii. Liczba chorych nie przekraczała jednego promila! Pacjent cierpiący na katar sienny był takim ewenementem, że go opisywano w piśmiennictwie naukowym. Dziś co trzeci mieszkaniec Warszawy cierpi na alergię. To obrazuje skalę problemu. Najwięcej alergików jest wśród najmłodszych dzieci. W Europie co trzecie rodzące się dziecko jest alergikiem od urodzenia, w niedalekiej przyszłości każdy rodzący się Europejczyk będzie miał alergię. W 1970 roku w Polsce alergia dotyczyła... 7 procent mieszkańców! Teraz choruje 30 procent. I co 10 lat liczba chorych się podwaja. Niewykluczone, że to tempo wzrośnie. Choroby alergiczne górnych dróg oddechowych obejmują w niektórych krajach ponad 30% populacji (Anglia 37%, USA 34%). Podobnie też choroby alergiczne skóry występują u ponad 20% populacji.
✧ Rozszerza się też jakby zakres alergii, np. jest syndrom chińskiej kuchni...
❁ To oczywiste. Jeżeli wzrasta liczba alergików, to jest coraz więcej czynników wywołujących alergię. Osoby uczulone na kuchnię azjatycką, ogólnie mówiąc, bo nie dotyczy to tylko akurat kuchni chińskiej, mogą reagować już wstrząsem anafilaktycznym na sam zapach tej kuchni, gdy np. tylko przechodzą w pobliżu restauracji serwującej potrawy Wschodu.
✧ Na alergię można „zapaść" w każdym wieku?
❁ Tak, może dopaść każdego w każdym momencie, także ludzi, którzy nigdy wcześniej nie cierpieli na żadnego rodzaju uczulenia. Alergia to tajemnicza i - dla lekarza naukowca - bardzo interesująca choroba. Niby wiemy o niej coraz więcej, jednocześnie stale jesteśmy zaskakiwani czymś nowym.
✧ Czy, jeśli chodzi o przyczyny alergii, stale dominują czynniki genetyczne?
❁ Wiadomo, jest to potwierdzone naukowo,że dzieci alergików też cierpią na alergie. Jeżeli choruje jedno z rodziców, to jest 30 - 40 procentowe prawdopodobieństwo, że ich dziecko też będzie miało alergię. Jeżeli alergia występuje u obojga rodziców, to ryzyko, że dziecko będzie chore wynosi 60 - 70 procent. Tyle, że alergie wieku dziecięcego często ustępują po okresie dojrzewania czy w okresie dojrzewania, nie są choroba odziedziczoną na całe życie. Wśród przyczyn alergii, w tym astmy, niezwykle istotne są przyczyny środowiskowe. Wiadomo, że oprócz klasycznych alergenów wziewnych, takich jak pyłki roślin, pleśnie, kurz, naskórki zwierząt, włosy, łupież ludzki pojawiły się inne czynniki związane z postępem cywilizacji. Wiadomo też, że występują coraz to nowe alergeny, a te klasyczne nie znikają. Uczulenia na spaliny samochodowe i zanieczyszczenie środowiska są znane od lat. Stosunkowo nowym zjawiskiem, bo ich wzrost odnotowujemy od roku 1990, gdy nastąpił do nas napływ nowych środków, są uczulenia na kosmetyki, środki piorące, artykuły spożywcze, środki higieny osobistej. Ilość najróżnorodniejszych dostępnych produktów jest tak ogromna, że organizm człowieka nie jest w stanie się do tego przystosować i broni się alergizacją. Jeszcze organizm nie zdołał sobie „przyswoić" nowych czynników, które go otaczają, a już jest atakowany przez kolejne.
✧ Panie Profesorze, można odnieść wrażenie, że medycyna na problem alergii reaguje zbyt opieszale, zwłaszcza w sferze profilaktyki. Ale czy w ogóle jakaś skuteczna profilaktyka jest możliwa?
❁ Ze strony samej medycyny? Nie. Tu musi nastąpić szereg równoległych działań, w które musi być zaangażowane społeczeństwo, nie tylko ludzie już cierpiący na alergie, ale i tez osoby zdrowe. Muszą być w ten problem zaangażowani decydenci. I, oczywiście, sami lekarze. Jeśli chodzi o samą medycynę, to skutecznych w leczeniu alergii środków, w tym astmy, jest wiele. Tylko ludzie muszą mieć świadomość, że cierpią na alergię i poddawać się badaniom diagnostycznym, gdy tylko stwierdzą pierwsze jej objawy.
✧ Już banalnym stwierdzeniem jest fakt, że na Zachodzie i w USA z alergią podjęto walkę na wszystkich frontach...
❁ To prawda, gdyż tam poza stwierdzeniem faktu podejmuje się konkretne działania mogące zminimalizować dany problem. Na przykład w USA w roku 1997 wprowadzono zakaz rejestracji samochodów z silnikami Diesla. Stwierdzono, bowiem, że skutkiem ich pracy są węglowodory poliaromatyczne - niezwykle silne alergeny atakujące błony śluzowe.
W różnych krajach powstają „grupy samoobrony" przed alergiami. Mieszkańcy danego obszaru współpracują z lekarzami, prawnikami i dziennikarzami tworząc grupy nacisku wobec lokalnych władz, by tworzyć środowisko wolne od najgroźniejszych alergenów. Między innymi dzięki takim grupom powstało określenie „zespół chorych budynków".
Wiadomo, że domy budowane przy trasach szybkiego ruchu staną się miejscem wzrostu chorób alergicznych wśród ich mieszkańców. Wiadomo też, że alergenami jest wiele materiałów budowlanych.
✧ Pamiętam, jak przed laty jako groźne dla zdrowia wymieniano budynki zaniedbane, zawilgocone, zagrzybione. Dziś dotyczy to budynków nowych...
❁ To dotyczy przede wszystkim biurowców, w których jest sztuczna wentylacja, klimatyzacja i nawilżanie.
✧ Obieg „sztucznego" powietrza?
❁ Coś w tym jest. Ludzie pracujący w tych budynkach, z reguły są to wysokościowce, cierpią nie tylko na różnego rodzaju uczulenia, ale i dyskomfort psychiczny, nawet depresje.
✧ A wydawałoby się, że taka super nowoczesność i komfort to szczyt marzeń?
❁ Żadna przesada nie jest dobra. W wentylatorach i klimatyzatorach "zaaklimatyzował" się pewien rodzaj grzybka i pleśni. To one są odpowiedzialne za istnienie „zespołu chorych budynków". Nie bez znaczenia dla psychiki ludzkiej jest odhumanizowanie takich budynków. Szczególnie niekorzystne są w lecie wielkie aglomeracje. W nagrzanym, powietrzu pyłki roślin - z tych miejskich i terenów podmiejskich - unoszą się, po czym po południu i wieczorem, gdy robi się chłodniej, opadają w postaci pyłkowego, można powiedzieć alergennego, deszczu. Wypad na łąkę pełną kwiecia, trwa i chwastów też nie jest bezpieczny i może się skończyć np. napadem astmy.
✧ Ludzie budują własne domy, uciekają z miast do dzielnic podmiejskich czy wręcz na wieś. I okazuje się, że w tych swoich wymarzonych domach też cierpią na alergie...
❁ Jeżeli człowiek wie, ze jest alergikiem, to zwraca uwagę na to, gdzie buduje swój dom i z jakich materiałów. Na etapie projektu i doboru materiałów można już zminimalizować ilość alergenów. Producenci coraz częściej dbają o to, by materiały budowlane były obojętne dla zdrowia. Tylko ludzie stale za mało na ten temat wiedzą. Tak samo, jak stale za mało wiedzą na temat alergii, zbyt często lekceważą jej pierwsze sygnały, nie przeprowadzają badań diagnostycznych, nie są konsekwentni w leczeniu. Poza tym, nawet dostateczna wiedza na temat zagrożeń zdrowotnych nie spowoduje przecież niechęci ludzi do korzystania z dobrodziejstw postępu technicznego. Adaptacja do nowych warunków, nowych środków, materiałów itp. wymaga długiego czasu. A tempo życia jest, jakie jest. Pozostaje więc nauczyć się żyć z alergią, a to oznacza mądre korzystanie z oferowanych przez medycynę leków. Dotknięty alergią człowiek musi zaakceptować fakt, że jest to choroba na całe życie. I, że nawet w chwilach, gdy czuje się świetnie i żadne objawy alergiczne go nie trapią, musi zażywać zaordynowaną przez lekarza specjalistę porcję leków. Dom... Jeżeli przyszły posiadacz domu jest alergikiem, to musi zwracać uwagę na miejsce, w którym ma zamiar wybudować dom. Ważne są rośliny, jakie rosną w najbliższej okolicy, zwierzęta, owady, wilgotność ziemi, zawilgocone mury, nawet nie własnego domu, ale w najbliższym sąsiedztwie, farby, jakich użyjemy do malowania, plastikowe okna, które dla alergika mogą się okazać zbyt szczelne, system wentylacji, ogrzewania itp.
✧ Wzrastająca ilość alergii to rosnąca niemal lawinowo liczba pacjentów. Pan nieustannie udoskonala swój gabinet wprowadzając m.in. coraz nowe metody leczenia, jak choćby krioterapia...
❁ Alergia jest chorobą tajemniczą, ale i chimeryczną. U niektórych pacjentów farmakoterapia nie jest wystarczająca. Są też tacy chorzy, u których z różnych przyczyn nie można niektórych leków zastosować, a właśnie krioterapia okazuje się pomocna. Im więcej możliwości, tym skuteczniejsze działanie, tym większej ilości chorych można pomóc. Uwaga lekarzy i pacjentów jest skupiona na wzrastającym trendzie zachorowań na choroby alergiczne oraz na patomechanizmie tych chorób, który do końca nie jest wyjaśniony. Ważna jest - może najważniejsze? - nieustająca edukacja społeczeństwa.
✧ No właśnie, Pan Profesor jest na tę sferę szczególnie wyczulony. Każdy pacjent, zwłaszcza ten, który przyszedł do Pana gabinetu po raz pierwszy, jest poddany szczegółowym pytaniom dotyczącym środowiska, w którym żyje i funkcjonuje, także rodzinnego, i otrzymuje coś w rodzaju instrukcji dalszego postępowania. Pan Profesor uczy swoich pacjentów nie tylko żyć z alergią, alei „zaprzyjaźnić się" z nią...
❁ Pacjent, który rozumie swoją chorobę skuteczniej może ja opanować. Nawet leki u takiego pacjenta jakby działają lepiej. Dlatego staram się poświęcać na wyjaśnianie, tłumaczenie, rozmowy tyle czasu, ile indywidualny chory go w danym momencie potrzebuje. Rozmowa jest bardzo ważna. Nie tylko dla pacjenta, ale i dla mnie jako jego lekarza. Poznając pacjenta nawiązuję z nim lepszy kontakt. Oczywiście, są pacjenci, którzy pragną jedynie bym zaordynował im leczenie i niczego więcej nie oczekują. Do tych „opornych" też staram się dotrzeć, bo taka postawa wcale nie oznacza ani zrozumienia choroby, ani jej akceptacji. Poza tym zadając pacjentowi najróżnorodniejsze pytania dotyczące jego otoczenia i trybu życia mogę wyłapać rzeczy, które są dla niego niekorzystne, a on sobie z tego w ogóle nie zdaje sprawy. To wszystko w terapii jest istotne, zwłaszcza w alergii, na którą składa się tak wiele najróżnorodniejszych przyczyn.
✧ Alergia jest chorobą kosztowną?
❁ W okresie wiosenno - letnim, gdy jest największe natężenie alergii koszty sprzedaży leków antyalergicznych w Polsce wynoszą 16 milionów miesięcznie! W innych okresach przekraczają 11 milionów. Są to więc sumy znaczące. Natomiast średnia cena opakowania leku antyalergicznego, poza kortykosteroidami, kształtuje się na poziomie ok. 15 złotych za opakowanie. Podkreślam, jest to wyliczona przez specjalistów zajmujących się rynkiem farmaceutycznym, średnia cena opakowania leku.
| Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany. Bądź pierwszy – dodaj komentarz! |
|
CLARITINE ACTIVE, 10 tabletek![]() ![]() ![]() ![]()
cena: 11,32 PLN
|
|
DISOPHROL RETARD, 8 tabletek![]() ![]() ![]() ![]()
cena: 14,17 PLN
|
|
AFRIN PURESEA UDRAŻNIANIE NOSA, aerozol 75 ml![]() ![]() ![]() ![]()
cena: 22,17 PLN
|