Jesteś tutaj:Apteka internetowaZdrowieUkład sercowo-naczyniowyZawał sercaNie jesteś skazany na zawał
Układ sercowo-naczyniowy - Baza Wiedzy

Nie jesteś skazany na zawał

2011-12-12 12:15:53 Redakcja am24.pl


Choroby serca lekceważone przez pacjentów.

Rozmowa z prof. dr. hab.med. Andrzejem Tykarskim z Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

Wydaje się, że w ostatnich czasach choroby sercowo-naczyniowe zeszły na drugi plan. O wiele więcej uwagi poświęca nowotworom.
Tymczasem w opinii lekarzy choroby serca można już zaliczyć do cywilizacyjnych. - Według danych Światowej Organizacji Zdrowia, wśród 9 najistotniejszych czynników ryzyka zgonu na świecie numerem 1 jest nadciśnienie tętnicze. Aż siedem - wśród nich są otyłość, hipercholesterolemia, palenie papierosów, brak aktywności fizycznej - prowadzi do chorób naczyniowo-sercowych. W Polsce na nadciśnienie tętnicze cierpi blisko 9 mln dorosłych Polaków. Prawie drugie tyle jest w grupie ryzyka i zachoruje w ciągu najbliższych kilku lat. Skutecznie leczonych jest tylko 12,5 proc. chorych. Pozostali albo nie są leczeni, albo leczenie jest nieskuteczne. A przecież medycyna dysponuje skutecznymi lekami i dobrymi metodami diagnostycznymi. Niestety, ponura statystyka mówi sama za siebie - aż 60 proc. Polaków umiera na choroby sercowo-naczyniowe: udar mózgu, zawał serca, niewydolność serca. Nowotwory są powodem zaledwie 30 proc. wszystkich zgonów. - Co leży u podłoża najczęstszych chorób sercowo-naczyniowych? - Miażdżyca, czyli uszkodzenie naczyń tętniczych, a więc doprowadzających krew do narządów. W zależności od tego, w jakim obszarze nastąpi uszkodzenie tych naczyń, mamy różne choroby i incydenty sercowo-naczyniowe.
Miażdżyca jest procesem, który każdego z nas dotyka, w mniejszym lub większym stopniu i tempie. Warto wiedzieć, że miażdżycę przyspiesza wspomniane już nadciśnienie tętnicze. Powoduje pogrubienie ścian naczyń wieńcowych, czyli doprowadzających krew do mięśnia sercowego oraz jego przerost, co zwiększa ryzyko jego niedokrwienia i w efekcie może prowadzić do zawału, bywa że śmiertelnego. Ale to nie znaczy, że każdy z nas dostanie zawału serca lub udaru mózgu. Postęp miażdżycy możemy różnymi metodami opóźnić. - na czym polega zawał i jak go rozpoznać?

-Zawał serca to najczęściej sytuacja, w której w obrębie uszkodzonego na skutek miażdżycy naczynia tętniczego, zaopatrującego pewien obszar mięśnia sercowego, dochodzi do powstania zakrzepu i zablokowania przepływu krwi przez to naczynie. Jeśli odpowiednio szybko nie trafimy do lekarza, to w ciągu kolejnych godzin następuje martwica mięśnia sercowego. Typowym objawem jest bardzo silny ból za mostkiem oraz uczucie, jakby ktoś położył na klatce piersiowej kamień ważący tonę. Ból potrafi promieniować aż do palców lewej ręki, czasami do szczęki. Ale nie każdy ból za mostkiem musi oznaczać zawał. Pacjenci cierpiący na przewlekłą chorobę niedokrwienną serca także mają takie bóle, jednak są one znacznie lżejsze. Lęk często wywołuje kłucie w okolicach serca. Nie są one niebezpieczne, mają na ogół charakter nerwicowy.

  • Wspomniał pan o martwicy serca mięśniowego. Czy to znaczy, że po zawale nie można w pełni wrócić do zdrowia?
  • Jeżeli mamy zawał mięśnia sercowego, to martwicy ulega tylko pewna jego część. Natomiast wokół występuje tylko głębokie niedokrwienie. Serce potrafi się jakby hibernować, czyli przetrwać przy małej ilości tlenu. Dodatkowo rzadko jest tak, żeby mięsień sercowy był ukrwiony tylko przez jedną tętnicę. Często na obrzeżach zakres tego ukrwienia nakłada się na siebie, w związku z czym strefa martwicy nie musi być taka duża, mimo zablokowania ważnej tętnicy wieńcowej. Poza tym, jeśli pacjent odpowiednio wcześnie trafi do szpitala i lekarze zdążą udrożnić tętnicę, zawał nie musi doprowadzić do pełnej martwicy mięśnia sercowego.

  • Czy Polacy lekceważą sobie choroby kardiologiczne?
  • Tak jest w istocie. Nadciśnienie tętnicze jest chorobą przewlekłą, nie daje żadnych dolegliwości, więc chorzy je lekceważą. Nie zdają sobie sprawy z zagrożenia życia, które te choroby niosą. A już szczególnie lekceważą zdrowy styl życia, który ma decydujący wpływ na zapobieganie chorobom sercowo-naczyniowym.

Chodzi o złe nawyki żywieniowe, których efektem jest otyłość i szybszy rozwój cukrzycy, także brak ruchu, picie alkoholu w nadmiarze, palenie papierosów, stres... Często zawał wieńczy 20-30 lat niezdrowego trybu życia. Do tego dochodzą zbyt późne profilaktyczne wizyty u lekarza, a potem nieprzestrzeganie jego zaleceń z powodu nonszalancji, lenistwa czy niewiedzy Bo lekarz zwykle zaleca - obok konkretnych leków, także obowiązkową zmianę stylu życia. I jeśli któreś z zaleceń będzie lekceważone, chory nie tylko nie powróci do zdrowia, ale jego stan może się pogorszyć. - Czy z chorób sercowo-naczyniowych można się wyleczyć?
  • Miażdżyca to choroba przewlekła, której rozwój możemy raczej opóźnić niż całkowicie powstrzymać. Ale to może pozwolić nam uniknąć tzw. incydentu sercowo-naczyniowego, czyli zawału serca czy udaru mózgu.
  • jak się chronić przed skutkami chorób krążenia?
  • Po pierwsze kontrolować stan czynników ryzyka chorób serca, np. poziom cholesterolu, wysokość ciśnienia tętniczego. Osoby, u których w rodzinie ktoś zmarł na udar mózgu lub zawał albo ktoś choruje na nadciśnienie tętnicze, cukrzycę czy też chorobę niedokrwienną serca, powinny częściej robić badania profilaktyczne. Pierwszym progiem jest wiek 40 lat, a potem takie badanie należy powtarzać co kilka lat.


Chorzy natomiast muszą robić sobie badania kontrolne co roku. Chorzy muszą także obowiązkowo przestrzegać zaleceń lekarza i systematycznie przyjmować leki. Na przykład przy nadciśnieniu tętniczym pacjent biorący regularnie stosowne leki ma szansę osiągnąć prawidłowe ciśnienie. Jeśli je odstawi, ciśnienie nieuchronnie wzrośnie po kilku tygodniach, a jego stan może się pogorszyć.

Wśród różnych leków stosowanych w chorobie sercowo-naczyniowej ważne miejsce zajmuje kwas acetylosalicylowy w dawce „kardiologicznej" 75-100 mg, popularnie zwany aspiryną, lek o działaniu przeciwzakrzepowym. Wydłuża on życie pacjenta i chroni przed zawałem. Aspiryna to lek numer jeden, jeżeli chodzi o dobroczynny wpływ na zdrowie społeczeństw. Znany jest od bardzo dawna. Najpierw odkryto, że działa przeciwgorączkowo. Potem dostrzeżono jego właściwości przeciwzakrzepowe i zastosowano go w znacznie mniejszych dawkach, co spowodowało, że stał się ważnym lekiem profilaktycznym w prewencji incydentów sercowo-naczyniowych.

Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany. Bądź pierwszy – dodaj komentarz!
Dodaj swój komentarz
nowości w aptece
Twoje konto

Nie jesteś zalogowany

Twój koszyk
Ilość produktów: 0szt.
Wartość produktów: 0,00 PLN
Sprawdź
koszty dostawy
Zarejestruj się